Gość
Gość
< Szłam ogrodem, stanęłam pod drzwiami i czekałam na Dean'a.>
Gość
<parkuje niedaleko ogrodu, wychodzi z samochodu i podchodzi do drzwi, widząc Faye, krzywi się nieznacznie> Cześć, piesku <powiedział z szerokim uśmiechem na przywitanie podchodząc do niej>
Gość
< Zilustrowałam go wzrokiem marszcząc przy tym brwi.> Coś ty na siebie włożył? < Pokręciłam głową.> Widzę, ze pożyczyłeś ciuchy od dziadka. < Prychnęłam.> Ta impreza będzie katastrofą < Pokręciłam oczami.>
Gość
Hej, to ty kazałaś mi włożyć garnitur <wskazał na nią palcem> Nie włożyłbym go dobrowolnie <wywrócił oczami> Tu się z tobą zgodzę <powiedział i otworzył przed nią drzwi>
Gość
Co to za choinki, i te ozdoby no zobacz < Wskazałam na choinkę.> Co to jest, lepiej tego nie mogli urządzić. < Zirytowana przetarłam dłonią twarz, spojrzałam na wchodzących ludzi.> Zobacz tylko na nich, też się nie znają na modzie.
Ostatnio edytowany przez Faye Marshall (20-12-13 17:39:32)
Gość
<zaśmiał się pod nosem, słysząc jej krytykę> Może gdybyś nie była wilkołakiem, to bym cię polubił <weszli do środka>
(daj posta w jakimś tam miejscu ;>)
Gość
*przyjechała z Kevinem. Wysiedli, Tatia się rozejrzała* Nie jest źle. *stwierdziła*
Gość
<uśmiechnął się> Jak dla mnie to jest super
Gość
*zachichotała i szturchnęła go w ramię* dla ciebie wszystko jest super.
Gość
<podjeżdża samochodem i parkuje przy wejściu do ogrodu. Wychodzi z samochodu, podchodzi do niego od strony pasażera i otwiera Caroline drzwi>
Gość
<pokręcił głową> Odkąd jestem wampirem to wszystko <uśmiechnął się>
Gość
Kevin Clain napisał:
<pokręcił głową> Odkąd jestem wampirem to wszystko <uśmiechnął się>
*Pokręciła głową z uśmiechem.* Wchodzimy?
Gość
Jasne <pokiwał głową>
Gość
*weszli*
Gość
Caroline Forbes napisał:
Axel Crow napisał:
<podjeżdża samochodem i parkuje przy wejściu do ogrodu. Wychodzi z samochodu, podchodzi do niego od strony pasażera i otwiera Caroline drzwi>
*uśmiechnęła się widząc, że chłopak otwiera jej drzwi, wysiadła z samochodu* Szczerze mówiąc, to nie przypuszczałam, że jesteś aż takim dżentelmenem *uśmiechnęła się rozglądając się po ogrodzie z podziwem*
<zaśmiał się pod nosem i zamknął drzwi samochodu, po czym schował klucze do kieszeni> Staram się jak mogę <rozłożył ręce i uśmiechnął się. Rozejrzał się po ogrodzie> Robi wrażenie <powiedział, zerkając kątem oka na dziewczynę>
Gość
To co zamawiamy coś?
Gość
T
Caroline Forbes napisał:
Axel Crow napisał:
Caroline Forbes napisał:
*uśmiechnęła się widząc, że chłopak otwiera jej drzwi, wysiadła z samochodu* Szczerze mówiąc, to nie przypuszczałam, że jesteś aż takim dżentelmenem *uśmiechnęła się rozglądając się po ogrodzie z podziwem*<zaśmiał się pod nosem i zamknął drzwi samochodu, po czym schował klucze do kieszeni> Staram się jak mogę <rozłożył ręce i uśmiechnął się. Rozejrzał się po ogrodzie> Robi wrażenie <powiedział, zerkając kątem oka na dziewczynę>
Faktycznie *przyznała i rozejrzała się po raz kolejny* Zupełnie takie jak ty w garniturze *uśmiechnęła się pewnie i spojrzała na niego przegryzając wargi od środka*
To ja tu powinienem być od komplementów <powiedział, przygryzając lekko dolną wargę> Niestety nie znam słów, które idealnie wyraziłyby to, jak pięknie wyglądasz <mrugnął do niej i zaoferował jej swoje ramię> Idziemy? <uniósł brwi>
Gość
<wyszedł z pomieszczenia i oparł się plecami o ścianę, wziął duży łyk szampana z kieliszka, który wziął ze sobą>
Gość
< wchodzi razem z Alexandrem. Miranda na dłoń opartą na jego ramieniu, za to on trzyma ją w pasie > Więcej ciszy, przestrzeni, spokoju, prywatności < spojrzała na niego i delikatnie musnęła czubek jego nosa swoimi wargami > Mam tylko nadzieję, ze nie pozwolisz mi zamarznąć < uśmiechnęła się wrednie i spojrzała na niego wymownie kładąc dłoń na jego karku >
Gość
Miranda McGuinness napisał:
< wchodzi razem z Alexandrem. Miranda na dłoń opartą na jego ramieniu, za to on trzyma ją w pasie > Więcej ciszy, przestrzeni, spokoju, prywatności < spojrzała na niego i delikatnie musnęła czubek jego nosa swoimi wargami > Mam tylko nadzieję, ze nie pozwolisz mi zamarznąć < uśmiechnęła się wrednie i spojrzała na niego wymownie kładąc dłoń na jego karku >
Lubię.. ciszę. Zdecydowanie. *unosi kącik ust i przymyka powieki, kiedy całuje go w nosek* A to.. za coś specjalnego? Za Alfa Romeo? *śmieje się i kręci powoli głową* No co ty. Mogę cię odpowiednio rozgrzać, jeśli tylko będziesz chciała.. *uśmiecha się szelmowsko i zgrabnymi palcami kreśli powolne wzorki na jej skórze na plecach, po czym obejmuje ją także drugą dłonią w pasie i przyciąga bliżej siebie* Przyznaj.. że nie możesz już wytrzymać. *przygryza delikatnie swoją wargę i patrzy jej w oczy z bardzo bliska*
Gość
Alexander Kahn napisał:
Miranda McGuinness napisał:
< wchodzi razem z Alexandrem. Miranda na dłoń opartą na jego ramieniu, za to on trzyma ją w pasie > Więcej ciszy, przestrzeni, spokoju, prywatności < spojrzała na niego i delikatnie musnęła czubek jego nosa swoimi wargami > Mam tylko nadzieję, ze nie pozwolisz mi zamarznąć < uśmiechnęła się wrednie i spojrzała na niego wymownie kładąc dłoń na jego karku >
Lubię.. ciszę. Zdecydowanie. *unosi kącik ust i przymyka powieki, kiedy całuje go w nosek* A to.. za coś specjalnego? Za Alfa Romeo? *śmieje się i kręci powoli głową* No co ty. Mogę cię odpowiednio rozgrzać, jeśli tylko będziesz chciała.. *uśmiecha się szelmowsko i zgrabnymi palcami kreśli powolne wzorki na jej skórze na plecach, po czym obejmuje ją także drugą dłonią w pasie i przyciąga bliżej siebie* Przyznaj.. że nie możesz już wytrzymać. *przygryza delikatnie swoją wargę i patrzy jej w oczy z bardzo bliska*
< zaśmiała się cicho pod nosem i objęła go dookoła szyi. Mrukneła mu do ucha > odkryłes moją tajemnicę, od wczoraj nie mogę przestać o tobie myśleć... < czuje jego oddech tuż nad swoimi wargami. Patrzy mu głęboko w oczy mając nadzieję że odczyta jej pragnienia > Myślisz, ze ktoś na ns zwraca uwagę?
Gość
Zdradzę ci pewien sekret.. *zakłada jej kosmyk włosów za ucho, nachyla się w jej stronę i szepcze prawie dotykając go wargami* Właśnie taki był mój zamiar, Mirando. *wypowiada jej imię gładko i głęboko jak wiersz. prostuje się i patrzy jej w oczy, po czym omiata wzrokiem pomieszczenie* Szczególną? Niekoniecznie. Chyba, że napaleni faceci, którzy zazdroszczą mi tak pięknej partnerki. *mruczy cicho i koniuszkiem języka przesuwa po swojej górnej wardze*
Gość
< rozejrzała się dookoła i wróciła wzrokiem do chłopaka. Ręką rozwiązała jego muszkę i rozpięła pierwszy guzik koszuli > Możesz być pewien, że żaden z innych chłopaków mnie tutaj nie interesuje... Tylko tobie obiecałam pewną zabawę... < usmiecheła się szyderczo i musnęła ustami jego ucho >
Gość
Zabawę? Więc to tylko.. *śledzi wzrokiem jej ruchy i unosi kącik ust* Zabawa? Czuję się zawiedziony. Myślałem, że oczarowałem cię nie tylko swoim seksapilem, ale także charakterem. *przymyka powieki, gdy muska jego ucho, uśmiecha się lekko otwierając je i zsuwa dłoń z jej pleców niżej. Wsuwa powoli palce pod wycięcie jej sukienki, aż dociera do cienkiej gumki koronkowych majtek i pociąga za nie lekko* Stringi? Dobrze to przemyślałaś, prawda? *mruczy cicho i uśmiecha się seksownie przesuwając palcami wzdłuż tego co ma między palcami.*