Ogłoszenie


UWAGA
To forum zostało wyłączone z użytku.
Możliwość rejestracji, logowania i dodawania komentarzy wyłączona.
Cała rozgrywka została przeniesiona na nową stronę http://www.mystic-fallsrpg.wxv.pl


#1 14-11-13 22:06:49

Hayley Momsen

Gość

By Z.W.

No dobra. Tu jest takie opowiadanie, które po prostu musiałam Wam udostępnić. Pisałam je razem z moimi dwiema kumpelami (J.P. i M.M.) na privie i po prostu wyszło nam z tego takie coś. Piszcie, co o tym myślicie.
PS. Z góry przepraszam za wszystkie błędy!



Była ciemna, pochmurna noc. Padał śnieg. Ulicami NY szedł wysoki brunet z zarostem. Miał na oko 25 lat. Jego głębokie, niebieskie oczy lśniły odbitym od śniegu blaskiem. Całe jego ubranie było przyprószone śniegiem. Wszedł do knajpy na rogu. Zamówił szklankę wody. Rozglądał się, aż zatrzymał wzrok na pewnej kobiecie, siedzącej kilka stolików dalej. Uśmiechnął się pod nosem na jej widok, wciąż jej się przyglądąjc. W końcu, piękna brunetka o brązowych oczach przekręciła głowę w bok tym samym krzyżując spojrzenie z chłopakiem. Chłopakowi uśmiech zamarł na ustach. Piękna dziewczyna miała podbite oko i głęboką ranę na czole. Z wrażenia aż wylał sobie na spodnie zamówioną przed minutą wodę. Brunetka wybuchła śmiechem. Podszedł do niej i zapytał, co się stało? Dziewczyna odparła, że koleżanka rzuciła w nią kuflem. Zaproponował jej wspólną przechadzkę po NY. Dziewczyna, niemalże natychmiast zgodziła się, jednak wcześniej poprosiła, aby się jej przedstawił. Ten uśmiechnął się szarmancko i odpowiedział głębokim głosem
–James. A ty, piękna, jak się nazywasz?
Dziewczyna z zakłopotaniem zatrzepotała rzęsami.
- Nazywam się Spencer - odpowiedziała lekko zmieszana. Rzadko do tej pory słyszała komplementy.(...)
Była już 2 w nocy, para przechodziła właśnie przez dzielnicę Chinatown. Ociepliło się, z nieba lały się strumienie wody. James uznał, że to najlepszy moment na pocałunek w deszczu. Przyciągnął ją do siebie i ucałował. Dziewczyna wyszła z jego uścisku i spuściła wzrok.
-Coś nie tak? -James zmarszczył brwi.
-Nie... Ja nie mogę James. Ja... Ja mam chłopaka.
James przez chwile stał skołowany, lecz zaraz oprzytomniał.
-Chłopaka? No cóż, Baby, mi to w ogóle nie przeszkadza! - i z szatańskim uśmieszkiem i błyskiem w oczach przyparł Spencer do muru.
-James...Na prawdę nie powinnam- szepnęłą obracając głowę. Nie mogła spojrzeć mu w oczy. Od razu by się na niego rzuciła, chociażby i na środku ulicy. Brunet dobrze zinterpretował bijące się myśli, które miała wypisane na twarzy. Postanowił ściągnąć z niej ciężar podejmowania decyzji. Zaczął całować ją po szyi, uszach, potem po czole i wkońcu skroniach i ustach. Dziewczyna nie mogła się oswobodzić. Właściwie to nawet nie próbowała. Nagle, para usłyszała odgłosy strzelaniny dochodzące zza rogu
-James...?- Specner zerknęła zaniepokojana na chłopaka. Po chwili jakiś dobrze zbudowany mężczyzna w masce w kształcie konia (http://cdn.besty.pl/upload/file/2409890.gif) rzucił się na Jamesa i zaczął go obijać pięściami po twarzy. Chłopak nie wiwedział jak zareagować. Na raz przestraszył się napadu, podniecał się pocałunkami z Spencer i wkurzał, bo upuścił parasol i teraz deszcz skapywał mu cienkim strumieniem z włosów po bluzce. Z nadmiaru emocji skwitował napaść konia-chłopaka śmiechem. Śmiał się tak strasznie, tak nienormalnie, tak szalenie, że chłopak uznał, że ma do czynienia z szaleńcem i uciekł. Spencer od razu podbiegła do Jamesa, który nie mógł się ruszać. Z nosa, stróżkiem ciekła mu krew, powoli tracił przytomność. Niesety, dziewczyna panicznie bała się krwi. Zemdła, tym samym uderzając głową w bruk. Kałuża krwi pod parą systematycznie się powiększała, jednak chłopak-koń już uciekł. Tętno Jamesa słabło, tak jak i jego ukochanej. Para, nawet tego nie świadoma, splotła swoje dłonie razem. Umarli. Razem. Szczęśliwą śmiercią. Bo teraz już na zawsze moga być razem.

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.teamfortress2.pun.pl www.psi.pun.pl www.polscyfanatycy.pun.pl www.2lo.pun.pl www.assassinsbc2.pun.pl